Dzisiaj na spotkaniu z burmistrzem…

aktualności Zostaw komentarz

Witajcie po przerwie.
Jak nam donoszą, dzisiaj odbyło się spotkanie z burmistrzem Ursynowa p. Piotrem Guziałem – generalnie w sprawie ulicy Wełnianej. Ale jak to na Kabatach często bywa – wszystkie drogi prowadzą do metra – i tak też było i tym razem.
Obecni na spotkaniu mieszkańcy zapytali burmistrza w tej sprawie – tzn. podkładów i planowanej budowy lakierni. Oddam głos koleżance Agnieszce – obecnej na spotkaniu:

„Po dyskusji o ulicy Wełnianej Ewa wprowadziła temat metra. Burmistrz początkowo upierał się, że podkłady muszą zostać i nic nie można już poradzić. Nawet próbował nas „przekupić”, że w zamian metro coś nam da np. ścieżkę rowerową, ale Ewie udało się go przekonać, żeby nie szedł dalej tą drogą. Byłyśmy bardzo pozytywnie zaskoczone reakcją i zaangażowaniem wielu innych osób, które nas energicznie poparły.
W środę burmistrz spotyka się z Lejkiem co prawda w innej sprawie, ale będzie gadać o nas też. Przypomnieliśmy mu sesję rady dzielnicy z sierpnia. Mówił, że może zrobić kolejną kontrolę w metrze i raczej nic więcej. W każdym razie obiecał nam specjalne spotkanie. Byłyśmy na całej debacie i trzeba przyznać, że zachowywał się przyzwoicie i niegłupio mówił. Po spotkaniu jeszcze rozmawialiśmy z nim w mniejszym gronie.
I żeby nie było tylko poważnie, to kiedy burmistrz odpowiadał na pytanie o galerię TESCO, że mamy jak najwięcej wywalczyć dla Kabat od inwestora, jakiś chłopak z Wełnianej zaproponował, żeby TESCO wymieniło nam podkłady – mogą być nawet z logo TESCO.”

Komentarze (16) do “Dzisiaj na spotkaniu z burmistrzem…”

  1. joanna Says:

    też byłam, temat był podjęty ale burmistrz mimo, że twierdzi, iż „sercem jest za” wydaje się, że się z Lejkiem zaprzyjaźnił. Uwierzył mu np. że parametry nowej lakierni są takie same jak tej obecnej:)a wystarczy sprawdzić w dokumentacji, że tak nie jest.
    Jeśli chodzi o trucie, to powiedział, że teraz jest już za późno i on jako burmistrz nie ma żadnych narzędzi wpływu. Może tylko kazać zbadać sprawę ochronie środowiska. Jednym słowem wydaje mi się, że trzeba go przycisnąć i przypomnieć, że występowanie z ramienia „naszego ursynowa” podczepionego do tematu uciążliwości metra było jednak dla niego dźwignią sukcesu. W środę burmistrz spotyka się z Lejkiem.
    Ja z mężem natomiast wpadliśmy na spotkaniu na pomysł, żeby zorganizować kampanię „Tesco uwalnia mieszkańców Kabat od groźnego smrodu”. Market ma się rozbudować w centrum handlowo-rozrywkowe, dostał pozwolenie ale zależy mu na dobrych relacjach z mieszkańcami. Robienie ronda jest mało spektakularne i nośne medialnie, bo to tylko umowa z miastem a mieszkańcy raczej o tym nie będą wiedzieć. Jeśli spotkamy się z Tesco, przekonamy ich że zrobimy trochę szumu, to dla nich pokrycie kosztu wymiany podkładów versus koszt całej inwestycji to pikuś, a przychylność mieszkańców „bezcenne”:)Zresztą w kosztach marketingowych to też nie jest straszna pozycja, jeśli napisze o tym prasa czy puści telewizja. Ja jestem gotowa iść z nimi na spotkanie. Prośba o komentarze

  2. NEO Says:

    Ja jestem za. Chętnie pójdę, bo jest to dobry pomysł na skuteczne rozwiązanie problemu.
    Choć mam małą wiarę w wolę inwestycji koncernów (minimalizują koszty jak się da), ale próbować zawsze warto.

  3. epc Says:

    Warto spróbować, jednak widzę małe szanse powodzenia takiego rozwiązania. Na pewno istotne będzie zwrócenie uwagi Tesco, na nasze proekologiczne i nieuciążliwe rozwiązania. Należy zwrócić uwagę na skargi mieszkańców okolic Galerii Mokotów, Arkadii, na hałas spowodowany wentylatorami lub inną instalacją.

  4. sąsiadka Says:

    1. Pani Joanno,

    pewnie, że spróbujemy. Nie mamy nic do stracenia i czasem najbardziej odważne pomysły okazują się najbardziej realne.

    2. Szanowni Sąsiedzi z ulicy Wełnianej,

    Choć mieszkam obok nie wiedziałam, że mają Państwo aż tak ciężko z codziennym dojazdem i z groźbą podtopień, które już w tamtym roku naraziły Państwa za straty. Nie wyobrażam sobie, żeby nasz Burmistrz nie dotrzymał złożonych na spotkaniu obietnic. Szkoda, że to tylko doraźne rozwiązania i że perspektywa budowy drogi z prawdziwego zdarzenia jest odległa. Trzymam kciuki, żeby w budżecie tego roku znalazły się dla Państwa jakieś ekstra środki.

  5. wkurzona Says:

    a metro – o dziwo -odbiera nagrody..jest finalistą konkursu w kategorii..uwaga: OCHRONA ŚRODOWISKA. Ciekawe czy się pochwalili jak bardzo chronią i dbają o środowisko przy użyciu kreozotu? no brawo po prostu.

    „Dodatkowo uznano i doceniono nasze działania w zakresie ochrony środowiska i zostaliśmy finalistami także w tej ważnej kategorii. W finale tej kategorii jesteśmy już po raz drugi. Aktywność Spółki na tym polu działalności została dostrzeżona już w 2009 roku – zdobyliśmy wówczas nagrodę główną.” (http://www.metro.waw.pl/aktualnosci/items/metro-warszawskie-ponownie-nagrodzone.html )

  6. nauboczu Says:

    proponuję napisać zapytania do tych ludzi którzy organizowali event Metro Rail 2011 z zapytaniem na jakiej podstawie metro dostało nagrodę za ochronę środowiska.
    link:
    http://www.terrapinn.com/awards/the-metros/contact-us.stm

  7. nauboczu Says:

    Może też trzeba znowu uderzyć do TVN Warszawa i ich zapytać jak to możliwe że metro dostaje nagrody a my smród ? Przyszła wiosna i chyba trzeba już zacząć nagłaśniać sprawę od nowa.

  8. domi Says:

    TVN Warszawa właśnie się likwiduje i przenosi do sieci. wszystko ‘baronowa’ zrobi, aby tylko na nią źle nie mówili… już nie ma się do kogo zgłosić nawet z naszą sprawą. TVP Info zostaje.

  9. mikrobi Says:

    Witam wiosennie,
    światełko w tunelu, dzisiejsze wydanie (nomen omen) Metra:
    http://emetro.newspaperdirect.com/epaper/pageview.aspx?issue=06222011041900000000001001

  10. epc Says:

    ciekawa interpelacja radnego Malesy (PO) i stwierdzenie, że Las Kabacki, rezerwat przyrody powinny dbać wszystkie władze, bez względu na przynależność partyjną.
    Ciekawe, gdzie był radny w lecie w ubiegłym roku, jak inwestycja Metra oddziaływała na Las i mieszkańców. Podoba mi się transmisja sesji w necie.

  11. Zasmucony Says:

    Smród niestety po zimie nie zniknął. Deszcze jesienne i wiosenne – nie zmyły smrodliwej trucizny z podkładów do ziemi… Mieszkam na ul. Za Łąkami (bliżej Tesco) i nawet w domu (!) zalatuje mi już teraz znajomy smród. A idąc do lasu, od strony Tesco, smród jest już wyraźny. Tak jest przy ok. 20 stopniach i to w miejscu, gdzie metro położyło tylko 2 tory, więc podkładów zużyto niewiele.
    W lecie gdy temperatura w ciągu dnia będzie znacznie wyższa – SMRÓD powróci jak nic z mocą którą wszyscy znamy.
    Na terenie metra na wysokości szkoły (ul. Wilczy Dół) położono kilkanaście długich torów (podkłady liczą się w setki) – tam będzie śmierdziało najbardziej.
    Mimo że mieszkam nieco oddalony od tego miejsca, wiatr dominuje w kierunku wschodnim/pn.-wschodnim, więc nawet rejon Za Łąkami będzie zasmrodzony. Jak w zeszłym roku.
    Szykuje się więc powtórka koszmaru sprzed roku.
    Wskutek niekompetencji kogoś z metra, kto pewnie mieszka daleko stąd, do inwestycji rozbudowy metra wybrano najtańszego oferenta, który zainstalował drewniane podkłady zabezpieczone najtańszym środkiem: smrodliwym olejem. Niekompetencja polega na tym, że ten urzędas z metra po prostu nie wiedział na co się zgodził. Bo się nie znał. I nie przewidział gehenny tysięcy mieszkańców.
    Na moje wyczucie, ten smród się w końcu zmniejszy a nawet kiedyś zniknie. Jednak z faktu, że już ponad rok temu te podkłady pojawiły się na pryzmie (na terenie metra od strony Tesco, to była jesień 2009; chodzę często do lasu na spacery więc już wtedy mnie zaniepokoił smród jaki ‘walił’ od tych podkładów) i przez ten ponad rok smród do dziś nie ‘wywietrzał’ – na zanik smrodu w wyniku naturalnych procesów wietrzenia tudzież zmycia deszczem możemy liczyć najwcześniej za kilka lat !
    Idzie lato, będzie ciepło. Zobaczycie niedługo sami, mieszkańcy okolicy metra, co nam przyjdzie wdychać…
    Udowodnić smrodliwość podkładów i szkodliwość oddziaływania na otoczenie (mieszkańców) będzie teraz łatwiejsze. Jak przygrzeje Słońce, pewnie dopiero w maju, smród będzie utrzymywał się stabilnie przez długi czas. Wystarczy zatem zaprosić w taki upalny dzień, po południu, speców z Ochrony Środowiska. Niech poodychają, pomierzą przyrządami stężenie oparów. Nie ma możliwości, by znowu nic nie stwierdzili ! Od tego trzeba zacząć.

    Szczerze tą ponurą sytuacją
    Zasmucony

  12. iviwawa Says:

    No i śmierdzi „na wiosnę” :( (

  13. Nixxx Says:

    Byłem dziś w lecie Kabackim – śmierdzi zarówno w pobliżu Tesco jak i ulicy Rybałtów.

  14. Janek Says:

    Przez zimę prawie nie zaglądałem na tę stronę. Teraz zajżałem, bo przy szkole, gdzie mieszkam, śmierdzi strasznie od kilku godzin.

  15. magdaszumak Says:

    Wczoraj byłam z rodziną na rowerach. Przy Tesco potwornie śmierdziało. O dziwo, nie czułam smrodu na Mielczarskiego, może tylko dlatego, że z powodu remontu mamy pozamykane i zalepione folią okna! Będę jednak czujna, bo jakoś nie wierzę, że tłuczeń załatwił sprawę. Aż się boję „powtórki z rozrywki”…

  16. krasnal Says:

    Wczoraj na Ekologicznej 17 śmierdziało. Nie można było siedzieć na balkonie. Musiałem pozamykać okna.

Zostaw komentarz

*
WP Theme & Icons autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się