No i się zaczyna…

aktualności Zostaw komentarz

Przyszła długo oczekiwana ładna, słoneczna pogoda. Parę dni temu, będąc na spacerze wieczornym, w okolicach nowego budynku szkoły przy ul. Wilczy Dół poczułem bardzo wyraźnie znany „zapach”. „Zapach” ów ścigał mnie jeszcze ulicą „Pod Strzechą”. Teraz czytając Wasze posty pod poprzednim wpisem, przekonuję się, że to nie był incydent. Tak więc pomimo, iż mamy do czynienia tylko z ładną pogodą a nie z upałami – problem powraca. Dajcie informacje jak to u Was wygląda – szczególnie wieczorem, po słonecznym dniu.

Komentarze (100) do “No i się zaczyna…”

  1. epc Says:

    Na spotkaniu dot. ul. Wełnianej, Burmistrz deklarował chęć bliższego poznania naszych problemów, proponuję wystąpić do niego o spotkanie, jak również zlecenia wykonania pomiarów szkodliwych związków na koszt dzielnicy.

  2. magdaszumak Says:

    Popieram, powinni na własny koszt udowodnić że nas nie trują.

  3. heksar Says:

    Na ul. Eleganckiej tez juz czuc!

  4. epc Says:

    Na Ekologicznej w okolicy Ciekavej – smród jak w lecie 2010.

  5. Arti Says:

    Jak tylko wczoraj wyszedłem na spacer o godzinie 20 zrobiłem parę kroków spod mojego bloku przy Rybałtów 12 w kierunku nowego budynku szkoły, zaczęło się. Po rozmowie z Trzynastym Wojownikiem dosliśmy do wniosku że korzystamy z uroków lokalnej termy. Jeżeli ten smród działa nadal, to po najbardziej upalnych dniach proponuję abyśmy wykonali dializę nerek. Tylko w ten sposób możemy naprawdę udowodnić szkodliwość tej substancji. Gdyby tak się stało, że po tych badaniach mielibyśmy pasażera w swoim organiźmie na gapę, to żaden sąd nam już nic nie umorzy, z powodu braku czegoś tam. Po naszych doświadczeniach z prokuraturą i sądem myślę, że to jedna z dróg dochodzenia prawdy.

  6. Mactryb Says:

    Potwierdzam , wraca smród i tylko kwestia czasu i wzrostu temeperatury jest powrót koszmaru letniego. Chyba już sie nie cieszę, że przed nami piękne ciepłe dni. Ta nasza bezsilność jest przytłaczająca.

  7. Ania Says:

    Dzisiaj byłam na spacerze z dzieckiem w okolicy metra. Rzeczywiście zaczyna śmierdzieć. Wydaje mi się, że przed tym nowym budynkiem leżą jakieś podkłady.Coś jest pod folią która radośnie powiewa na wietrze. Czy ma ktoś z Was lornetkę albo aparat z dobrym zoomem żeby to sprawdzić?

  8. magdaszumak Says:

    Wróciłam z pracy 2h temu; w ustach czuję znajomy metaliczny smak, boli mnie głowa. Powtórka z rozrywki?

  9. nauboczu Says:

    śmierdzi jak diabli.

  10. Ona Says:

    Róg Mielczarskiego i Na Przyzbie smród 8/10.
    Proponuję PROTEST GŁODOWY. Może w taki sposób ktoś zwróci na nas uwagę i zapadnie decyzja o usunięciu trucizny sprzed naszych okien.

  11. Ona Says:

    Przy nowym budynku metra, szczególnie na końcu chodnika, wyraźnie śmierdziało już dawno i to przy temperaturze kilku stopni. Nie raz tam przechodziłam i za każdym razem musiałam przyspieszać kroku żeby nie wdychać tego świństwa.

  12. Ona Says:

    Hmm, dziwne, już nie śmierdzi. A jeszcze kilkanaście minut temu smród był bardzo intensywny. Nie ma wiatru więc to nie on jest przyczyną zmiany. Czyżby ktoś coś robił przy podkładach?

  13. domi Says:

    do dzisiaj byłam szczęśliwym człowiekiem, który jeszcze smrodu w tym roku nie zaznał. ale wyszłam wyrzucić śmieci (koło basenu) i w moich osłabionych astmą płucach od razu go wyczułam bo zaczęłam się dusić. leciałam co sił aby zamknąć okno w pokoju dziecka. :(

  14. freezone Says:

    Słuchajcie, mnie się wydaje, że ten smród raz jest, a w następnej minucie znika. Omamy mamy, czy co? Już sama nie dowierzam własnym zmysłom… Czy to możliwe, że on tak się dziwnie i nagle przemieszcza?

  15. epc Says:

    W ubiegłym roku, też tak było, w różnych miejscach się „pojawiał” i przemieszczał. Niestety, to nie są omamy (zbiorowe).

  16. neo Says:

    Na stronie Rzepy napisali coś o ustawie o odorze
    http://www.rp.pl/artykul/55682,651686_Soltys_kontra_uciazliwe_zapachy.html
    Może pojawi się wreszcie coś, co będzie orężem dla nas.
    Warto by było, żeby może stowarzyszenie się zaangażowało w konsultacje społeczne, bo ma do tego prawo.

  17. DTS Says:

    Wykonac badania powietrza – robiliscie rok temu wielkie halo, zbiorka kasy i co? Gdzie wyniki? Krytykowaliscie WIOS – gdzie kontrargumenty? Na ul. Wawozowej nie stwierdzilem w br. „smrodu” (chyba, ze od spalin).

    Cal ta akcja zaczyna mi przypominac farse – duzo krzyku, spotkania, a dzialania? Procz „tony” bezskutecznych pism… ? Szkoda drzew ;)

  18. sąsiadka Says:

    @DTS
    Chyba tu nie mieszkasz albo tylko pomieszkujesz. Naprawdę chciałbyś, żeby przy tych temperaturach opary kreozotu dochodziły do Wąwozowej? To jest dla ciebie farsa, że rodzice walczą o zdrowie dzieci, które ciągle chorują i kaszlą? A może łaskawie sam coś zrób albo chociaż zaproponuj – napisałeś chociaż jedno pismo z tej tony „bezskutecznych”?

    A swoją drogą to już nie pamiętasz, że badania powietrza latem wykazały u nas kilka razy większe stężenie LZO niż na Bartyckiej? (to pewnie od tych spalin z Wąwozowej)?

  19. Slawek Says:

    Ciekawe dlaczego Metro buduje tory stosując drewniane pokłady? Przecież teraz raczej stosuje się pokłady betonowe. Przysłowie mówi że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Podkłady drewniane są o wiele tańsze niż betonowe, obecnie wiele lini kolejowych się remontuje i wymienia drewniane na betonowe. A Metro Warszawskie postanowiło poszukać oszczedności.
    Tylko dlaczego kosztem ludzi.
    O zgrozo

  20. DTS Says:

    Pisałem :)

    Farsą jest dla przyjęta strategia walki ze smrodem. I polityka informacyjna.

    Wysokie LZO – WIOŚ się do tego ustosunkował i odbił piłeczkę. A my? Miały być badania powietrza, które mogłyby posłużyć za kontrargument (i ew. obalenie hipotezy dotyczącej naturalnych przyczyn wysokich stężeń LZO) – natomiast nastąpiła cisza. To jest dopiero farsa.

  21. admin Says:

    Kolego, weź sie realizuj gdzie indziej, tam gdzie mozna wydawac sady z pewnoscią niezmąconą większą znajomością tematu. Na jesieni czy zimie mieliśmy robić badania?! Weź pomyśl zanim coś napiszesz.

  22. DTS Says:

    Zima oraz temperatury <15stp. C nie trwają w tych szerokościach geograficznych ponad pół roku ;) A WIOŚ, jeśli dobrze pamiętam, opublikował wyniki w sierpniu i kolejne we wrześniu. Ale nie to jest ważne…

    Ważne jest to, jak planujecie skutecznie działać? Drogą formalną? Procesową? Czy uważacie, że jeden podmiot/organ nakłoni drugi (metro) do wyjęcia torów? Bo przecież nie ma innej metody usunięcia przyczyny zapachów. Sprawa jest prosta – śmierdziało i będzie śmierdzieć. Szkoda zdrowia, czasu i pieniędzy na bezcelową walkę – lepiej zafundujcie sobie długie wakacje :)

    A czy dzisiaj mieszkańcom Kabat również śmierdzi (jest dosyć ciepło…)?

  23. Ona Says:

    Właśnie śmierdzi jak diabli(Mielczarskiego). Jeszcze o godz. 20.30 smród oceniłabym 5/10 ale teraz to już 8/10.
    Proszę o informację, czy w tym roku ktoś już podjął jakieś działania w naszej sprawie?
    Jestem załamana, wszystko wskazuje na to że tegoroczne lato będzie podobne do ubiegłorocznego :-(

  24. domi Says:

    potwierdzam dziś po 20:00 znowu śmierdziało okropnie (cała sypialnia zasmrodzona). przy basenie. nie wytrzymam następnego takiego lata.

  25. DTS Says:

    Ja też potwierdzam (subiektywnie).

    Pytanie do organizatorów akcji – co planujecie robić, jak rozwiążecie/rozwiązujecie problem? Nie teoretycznie, a praktycznie.

    Czy widać (czuć) efekty Waszych działań? Przykro mi, ale ich nie stwierdzamy – śmierdzi.
    Smród z roku na rok nie zniknie i doskonale Wiecie (nawet macie empiryczne dowody-odpowiedzi od różnych organów i inst.), że drogą formalną NIC nie wywalczycie w kwestii torów.

    Na przeczekanie?

    Jak wywiążecie się z zadania, jak chcecie osiągnąć cel?

  26. Ona Says:

    Kochani, sprawdziłam dokładnie i jestem pewna że możemy złożyć skargę do Najwyższej Izby Kontroli (można to zrobić poprzez link poniżej):
    https://www.nik.gov.pl/kontakt/skargi-i-wnioski/
    Pamiętajmy, że skarga/wniosek nie może być anonimowy, bo nie zostanie wogóle rozpatrzony! Takimi sprawami jak nasza również zajmuje się NIK, nie tylko stricte finansowymi.
    Problem polega tylko na tym, że musimy tak napisać skargę żeby NIK zechciała się podjąć kontroli skargowej. Super byłoby gdyby naszą sprawę przedstawił na piśmie do NIK jakiś Poseł, a najlepiej to zrobić w następujący sposób:
    1. Nasze Stowarzyszenie występuje do Posła z prośbą o interwencję w naszej sprawie w NIK
    2. Poseł pisze pismo do NIK z prośbą o zbadanie sprawy załączając do swojego pisma pismo Stowarzyszenia.
    3. W ciągu 14 dni NIK odpowiada Posłowi jakie podejmie kroki.

    Jeśli nie uda nam się przez Posła to warto by Stowarzyszenie zwróciło się do NIK z wnioskiem o zbadanie sprawy smrodu na Kabatach. W tym przypadku NIK ma obowiązek odpowiedzieć w ciągu 30 dni.

  27. domi Says:

    jeden poseł chciał nam pomagać i był na spotkaniu ale go zagłuszyli… do kilku innych pisałam, ale nikt mi nie raczył odpisać nawet!

  28. K-mail Says:

    20 maja, 22:00 – czuć smród na Kabackim Dukcie 5.

  29. Ona Says:

    Na Mielczarskiego śmierdzi od ok. 19.00. Na początku oceniłabym smród 3/10, ale teraz cuchnie 8/10.
    Zresztą w ostatnich dniach, kiedy zrobiło się cieplej, smród od godz. 20.00 jest normą :-(
    Płakać się chce, że człowiek człowiekowi zgotował taki los :-(

  30. epc Says:

    śmierdzi, skorzystałam z internetowego kontaktu z Burmistrzem i dostałam informację od Burmistrza, że prosi Prezesa Lejka o udzielenie wyjaśnień i poinformowanie o podjętych działaniach. Wiadomo, że nie dużo to da zwłaszcza, że tylko 2 osoby jak na razie zgłosiły jakiś problem: ja smród, a druga osoba hałas.

  31. domi Says:

    no bo przez kilka dni komentarze nie działały, już się zastanawiałam czyja to sprawka. smród jest wyczuwalny w godzinach okołopołudniowych i już od bazarku na Wąwozowej aż po skrzyżowanie przy Tesco. wczoraj wieczorem i dziś śmierdziało znów mocno.

    a gdzie można to burmistrzowi zgłaszać? szykuje się normalnie powtórka z rozrywki, smród powoli się rozkręca. o chociaż na razie nie jest aż tam silny jak w zeszłym roku to jednak dla skatowanych oskrzeli jest niezwykle uciążliwy i duszący.

    ps. czy komuś też kilka dni nie działało wpisywanie komentarzy?

  32. epc Says:

    link do pytań do Burmistrza, ze stron Urzędu: http://www.ursynow.waw.pl/page/index.php?str=2013

  33. domi Says:

    a tu to ja już pisałam, ale zero odzewu w dwóch zupełnie różnych sprawach zresztą. równie dobrze mogę sobie iść wykrzyczeć na balkon co mi leży na wątrobie. to jakiś pic na wodę. :>

  34. Ona Says:

    do Domi:
    1)ja też przez kilka dni nie mogłam wpisywać komentarzy. Myślę, że admin wie co się stało z komentarzami.
    2)dwa razy pisałam do Burmistrza przez stronę internetową, i za każdym razem dostałam odpowiedź, tak więc to działa.

  35. DTS Says:

    Burmistrz nie posiada narzędzi (ani interesu) aby w jakikolwiek sposób wywrzeć na MW konieczność podjęcia działań usuwających przyczynę uciążliwości zapachowych.

    Poza tym cieszę się, że komentarze zostały odblokowane ;)
    Ja ponawiam pytanie (zupełnie szczere, bez złośliwości) – [u]czy planujecie podjąć jakieś [b]skuteczne[/b] działania?[/u] To, czy działania jakieś mogą okazać się efektywne, czy też nie, można wywnioskować na podstawie dotychczasowych doświadczeń (nieskuteczne). Niestety, ale nikt nie udzielił mi na to pytanie odpowiedzi. A każda odpowiedź lepsza, niż żadna ;)

  36. epc Says:

    DTS, masz pomysł na skuteczne działanie to podziel się nim lub zrealizuj. Działamy zgodnie z prawem oraz warunkami atmosferycznymi. W okresie zimowym większość osób, w tym rodzice dzieci ze szkoły uwierzyli wypowiedziom Prezydent miasta, że ekran i szczelna brama rozwiążą ten problem. Nie mając poparcia większości nie dużo mogliśmy zrobić.

  37. sąsiadka Says:

    DTS, ty chyba oczekujesz, że jesteśmy jakimiś cudotwórcami i w ciągu kilku miesięcy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po podkładach z kreozotem nie będzie śladu. Może trochę więcej realizmu.
    Proszę, nie oceniaj też wszystkich działań, że nieskuteczne, bo przecież niektóre są jeszcze w toku a zakończenie sprawy może być pozytywne.
    Poza tym nasze akcje trzeba powtarzać aż do skutku. Nie udało się za pierwszym razem to uda się za drugim czy trzecim.
    I nie czekaj na instrukcje, bo sam możesz dużo zrobić ;-)

  38. PCK Says:

    Witam wszystkich po zimowej przerwie. Potwierdzam: z nadejściem cieplejszych dni powrócił smród. Pomimo innowacyjnego rozwiązania rodem z NASA czyli postawienia płotu smród nadal przedostaje się na teren osiedla. Nie wiecie czy było to już omawiane na Discovery w programie Inżynieria ekstremalna?

    DTS jeżeli w istniejącej sytuacji znajdziemy możliwość skutecznego działania w kwestii likwidacji smrodu to ją wcielimy w życie. Starania trwają od zeszłego roku. Masz jakiś pomysł na tzw skuteczne działania? Bo chyba nie należysz do tych co to tylko krytykują ale sami nie wiedzą co robić?

    Mam pytanie zupełne szczere i bez złośliwości: mieszkasz tu gdzieś w obrębie smrodu? Jaki jest cel Twojej obecności na tym forum?

  39. magdaszumak Says:

    Ten smród to jakiś smutny żart. Wszędzie śmierdzi, wżera się w każdy kąt, metaliczny smak, chorujemy na różne alergie, kaszlemy. Cisną się na usta przekleństwa różnej maści, chcę stąd uciekać, nie chcę płacić podatków ani zbójeckiego czynszu za to, że mieszkam w miejscu, gdzie nie da się żyć. Gdzie tu jakakolwiek sprawiedliwość, uczciwość? Miało nie być tego syfu w tym roku. I co? Nic. Jestem wkurzona. Nie dało się tego załatwić po dobroci? To może zaczniemy działać tak samo bez litości, jak nas potraktowano.

  40. Trzynasty Wojownik Says:

    No cóż pozostaje mi tylko złożyć pozew cywilny po wakacjach.

    Mam zasadnicze pytanie, kto nas truje: SP m.st. Warszawa, PRG Metro Sp. z o.o., Metro Warszawskie Sp. z o.o. czy Zarząd Transportu Miejskiego. O ile mi dobrze wiadomo to nieruchomości z których jest ta immisja należą do Metra Warszawskiego Sp. z o.o.

  41. DTS Says:

    „(…)ty chyba oczekujesz, że jesteśmy (…) cudotwórcami i w ciągu kilku miesięcy (…) po podkładach z kreozotem nie będzie śladu. Może trochę więcej realizmu.”

    No właśnie – realizmu! Obawiam się, że strategia działań jest z niego wyjałowiona, co przejawia się m.in. w błędnej ocenie skuteczności podjętych działań.

    Kto z Was wierzy w drogę administracyjną?

    („(…)akcje trzeba powtarzać aż do skutku. Nie udało się za pierwszym razem to uda się za drugim czy trzecim.”).

    Sądy i inne organy nie wydają wyroków „dla świętego spokoju”! ;) Aż tak źle jeszcze nie jest ;)

    „(…)większość osób (…) uwierzyli wypowiedziom (…) że ekran i szczelna brama rozwiążą ten problem(…)”

    Kto z Was zadał sobie trud rozpoznania tematu i sprawdzenia, jak zakończyły się podobne sprawy? Ile trwały? Jakie wyroki lub decyzje zapadły? Czy były na korzyść „poszkodowanych”? Jakie działania podejmowano w obliczu impasu?

    Odsyłam do Google oraz postu magdyszumak. Znajdziecie tam odpowiedzi na pytanie, które było do mnie skierowane.

    PS. Dzisiaj nie czuję „zapachów” – artefakt?

  42. DTS Says:

    Trzynasty… – dziękuje (za inf.)! :)

    To jest konkretna informacja.

  43. epc Says:

    Niestety śmierdzi. DTS oczekujemy odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytania. Nie wątpię, że znasz, dla przypomnienia pytania:
    Jak zakończyły się podobne sprawy? Ile trwały? Jakie wyroki lub decyzje zapadły? Czy były na korzyść „poszkodowanych”? Jakie działania podejmowano w obliczu impasu.
    Zacznij być konstruktywny.

  44. sneer Says:

    Wczoraj wieczorem (ok 20:30) smierdziało na Batystowej jak cholera.
    Burmistrz siedzi cicho i nie odpowiada na pytania wyslane przez strone Urzędu Dzielnicy. Czy ktoś rozmawial z nim osobiście?

  45. magdaszumak Says:

    Hm… burmistrz zanim został burmistrzem popierał naszą sprawę, aktywnie działał i pomagał, brał udział w dyskusjach na tym forum

  46. sąsiadka Says:

    Dziś rano chociaż noc była chłodna śmierdziało w metrze, którym jechałam z Kabat.
    Na moje pytanie przez stronę UD też burmistrz nie odpowiedział, ale szczerze mówiąc wysłałam nie tak dawno.

  47. Ona Says:

    Śmierdzi każdego dnia! Normą jest już nawet smród w godzinach wczesnopopołudniowych.
    Smród dochodzi do placów zabaw – przy Pala Telekiego i przy Parku Moczydło.

  48. magdaszumak Says:

    Potwierdzam, capi. Na Mielczarskiego 3 normą są czerwone oczy rano, kaszel i metaliczny posmak w ustach cały czas kiedy przebywamy w domu. Po prostu masakra.

  49. domi Says:

    mam to szczęście że uciekłam z dzieckiem do teściów (ma bardzo nasiloną alergię i kaszle non stop i się dusi). i w ogóle nie chce mi się tam wracać. może wszyscy przestaniemy w końcu płacić podatki gruntowe to wtedy coś do nich dotrze? to jakaś paranoja, że mieszkając obok rezerwatu przyrody muszę uciekać z dzieckiem do dziadków którzy mieszkają zaraz obok ruchliwej Puławskiej po świeże powietrze! to po prostu jest skandal!!!!

  50. adas Says:

    czy ktos wie jaki rodzaj kreozotu zostal tam uzyty? czy jest to weglowy czy drzewny?

  51. Carol Says:

    Do Pani Joanny – bardzo podoba mi się Pani pomysł z Tesco. Zaangażowanie Tesco w naszą sprawę miałoby dla niego same wizerunkowe korzyści – a tym bardziej przydałoby się w obliczu rozbudowy kompleksu.
    W końcu są z UK, nie pokażą, że myśl też mają zachodnią…

  52. Fiona Says:

    Biegałam dzisiaj wzdłuż ogrodzenia metra i ten śmierdzący zapach czułam bliżej Tesco. Po drugiej stronie nic nie czułam. Czułam za to bardzo nieprzyjemne zapachy psich odchodów.. praktycznie na całej trasie. Nie wiem co gorsze (oczywiście rozumiem, że zapach tego kreozolu z metra to co innego, ale dlaczego nikt nie sprząta po swoich psach? Może warto przy okazji zająć się też tym smrodem.. ?)

  53. wlodarek Says:

    A nie da się w to włączyć Unii Europejskiej ? Przynajmniej poinformować odpowiednie organy? UE chyba współfinansuje rozbudowę metra i perspektywa wstrzymania tego finansowania mogłaby zmusić Metro Warszawskie Sp. z o.o. oraz HGW do poprawienia szkodliwych warunków mieszkańców.

  54. sąsiadka Says:

    Dostałam odpowiedź na pytanie zadane burmistrzowi w sprawie kreozotu, że nasze wnioski (dotyczy 4 osób) przekazano Metru z prośbą o wyjaśnienie (i do wiadomości Biura Ochrony Środowiska M. St.)

  55. magdaszumak Says:

    Dzisiaj śmierdzi jak diabli tuż przy basenie (Mielczarskiego 3) po upalnym dniu. Zamknęliśmy okna i będziemy się kisić w zamkniętych pomieszczeniach, bo chemiczny smród daje w kość. Zaczynam/y tracić cierpliwość. Panie Burmistrzu, pomoże Pan przekonać innych, że to nie fatamorgana czy też zbiorowa złuda?

  56. sonus Says:

    smród dotarł na Za Łąkami

  57. K-mail Says:

    Masakra, jest 21 a na Kabackim Dukcie 5 śmierdzi niemożliwie.

  58. domi Says:

    całe szczęście, że mnie tam nie ma w tej chwili. i chyba szybko nie wrócę. no cóż pana burmistrza można spotkać oko w oko na wszelkiego rodzaju imprezach organizowanych przez ursynowski ratusz. a wtedy może się zebrać kilka osób i ‘zalać pytaniami’. burmistrz paradował na festynie z okazji dnia dziecka i mamy pod ratuszem w sobotę, dziś otwierał nowy plac zabaw. trzeba naciskać i ‘molestować słownie’ ile się da. komu nie śmierdzi na co dzień to zupełnie nie przeszkadza.

    myślę, że pan burmistrz tu już nie zagląda (z braku czasu oczywiście) i że władze stowarzyszenia powinny się udać na audiencję…

  59. wkurzona Says:

    potwierdzam ze smutkiem-o 20:20 capiło 7/10 na rogu Mielczarskiego i Wąwozowej, smród ciągnał sie wzdłuz Wąwozowej do Cichej Łaki. Z ulgą powitałam intensywny opad. I za każdym razem mnie zdumiewa ta niemal szwajcarska precyzja-na zegarze 20 i capi a wcześniej niekoniecznie. Tak jak system rozprzestrzeniania się tego smrodu..może jakieś spotkanie stowarzyszenia by się przydało? tak, żeby podsumowąc dotychczasowe działania, efekty i zaplanowac kolejne. Co z UE?

  60. Asia Says:

    Poziom debilizmu komentarzy na tej stronie 10/10.

  61. magdaszumak Says:

    @Asia – poziom Twojej uwagi: 0. Widać, że problem jest Tobie obcy.

  62. sneer Says:

    Na Batystowej znowu śmierdzi i to już z pełną mocą.
    Sezon na podkłady uważam za rozpoczęty.

  63. Nowy Says:

    Mieszkam na Kabatach od 3 miesięcy (okolice Kabackiego Duktu). Przeprowadziłam się z Natolina, gdzie oddycha się zupełnie inaczej. Tu rzeczywiście trudno mówić o świeżym powietrzu. Dziś od popołudnia czuć jakiś dziwny swąd. Nie wiem czy to podkłady, ale jak tak ma śmierdzieć przez całe lato, to ogarnia mnie przearażenie, że moja rodzina będzie się dusić. Mam nadzieję, że można COŚ z tą Śmierdzącą Sprawą zrobić.

  64. magdaszumak Says:

    @Nowy – przede wszystkim mieszkańcy muszą być świadomi, skąd pochodzi ten smród i dlaczego on tu jest i nas niepokoi. Niektórzy próbują „zaczarować” rzeczywistość i udawać, że nic się nie dzieje, albo że to … psie odchody śmierdzą itd itp. Im więcej ludzi się dowie, że ten smród na osiedlu to toksyczne opary z zastosowanych przez Metro Warszawskie podkładów drewnianych – wynik bezmyślności urzędników, tym lepiej i będzie można wreszcie więcej zadziałać. Przed początkiem roku szkolnego w 2010, po upiornym lecie, władze Ratusza zdecydowały, wbrew wcześniejszym obietnicom, że toksyczne podkłady przykryją tłuczniem i to wszystko zasłonią … „antyoparowym” płotem, który wszędzie funkjonuje jako osłona antyhałasowa… Miało nie śmierdzieć. Śmierdzi jak diabli, więc trzeba moim zdaniem sprawę nagłaśniać, zanim zaczniemy chorować. Więcej informacji z tego, co się tu działo w zeszłym roku jest na tej stronie. Polecam lekturę.

  65. sąsiadka Says:

    Wczoraj około 18-tej wiatr przywiewał duszący zapach aż na Belgradzką przy Stryjeńskich. Czuć było wyraźnie. Od razu wraca łzawienie oczu i kaszel.
    Wystąpmy jako stowarzyszenie do Burmistrza z prośbą o badania powietrza. Przez co najmniej 2 tygodnie mają być upały. Może uda się przeprowadzić pomiary w dłuższym okresie niż rok temu.

  66. sneer Says:

    Dostaliście jakąś odpowiedź z urzędu dzielnicy? Do mnie przyszedł mail ze pismo zostało skierowane do metra i jak na razie cisza.

  67. magdaszumak Says:

    Ja nie dostałam, a napisałam jakieś 3 tyg. temu.

  68. domi Says:

    a ja nadal nie dostałam żadnej odpowiedzi na żadne z zapytań skierowanych do burmistrza. a wystosowałam ich aż cztery. dwa o smrodzie i dwa w innej sprawie. ciekawe na jakiej zasadzie typują komu odpisać a komu nie. współczuję bardzo towarzyszom metrowej niedoli. ja cały czas z dzieckiem u dziadków siedzę (biedny mąż) i oddycham super czystym powietrzem zaraz obok ulicy Puławskiej. i nijak te spaliny się mają do tego co się czuje na Kabatach. straszne to!

  69. epc Says:

    Ja czekam na stanowisko Prezesa Metra, do którego Burmistrz przesłał moje pytanie. Co ciekawe, zadałam pytanie, czy Burmistrz zamierza coś zrobić w naszej sprawie, a on prosi Metro o przedstawienie planowanych rozwiązań.

  70. sneer Says:

    Czy u was dalej śmierdzi? u mnie od 4 czerwca spokój.

  71. sneer Says:

    Co wy na to, żeby znowu się spotkać i pogadać o dalszych działaniach. Zobaczylibyśmy ile osób jest na prawdę zainteresowanych sprawa a ja zebrałbym adresy ludzi którzy powinni mieć dostęp do grupy dyskusyjnej.

  72. Dora Says:

    Witam po przerwie,
    jaki znowu spokój? Śmierdzi jak diabli. Na Polnej Róży od rana chemikalia, otworzyłam drzwi balkonowe, bo myślałam, że po burzy odświeżyło się powietrze. Nie zamknęłam w porę i teraz się duszę. :evil:
    Gdzie jest admin???
    Trzeba coś robić, bo tak się nie da żyć!

  73. magdaszumak Says:

    Metro Warszawskie samo przyznało się, że „prowadzone są testy z użyciem ekologicznych preparatów stosowanych w inżynierii dezodoryzacji, które po rozpyleniu lub rozsypaniu (granulat) na torowisko powinny ograniczyć uciążliwości odorowe”. Dlatego też bywają momenty, że nie śmierdzi. Jak przestają testować „dezodorant antykreozotowy”, to śmierdzi. Nie będę „krakać”, ale uważam, że sprawa została potraktowana powierzchownie, bo smród to nie cały nasz problem. Naszym problemem są toksyczne związki w oparach, a obawiam się że „dezodorant” ich nie zniszczy. Ja osobiście czuję metaliczny posmak w ustach non stop. I to mnie przeraża.

  74. Dora Says:

    Ja nie czuję, ale też często uciekam z osiedla albo w ogóle z Warszawy. Ale ile można uciekać? Kiedyś latem non stop miałam okna otwarte, a wieczorami pięknie pachniało lasem. Dziesięć lat to trwało, i komu przeszkadzało? :-(
    A co ze stowarzyszeniem?

  75. domi Says:

    śmierdziało wczoraj wieczorem (po 22) i dziś jak wracałam z placu zabaw (13) też czułam charakterystyczny, duszący smród. była nawet ze mną koleżanka która tu nie mieszka i nie ‘żyje’ problemem i też czuła obydwa razy ten smród!

  76. Ona Says:

    Potwierdzam to co napisała Domi. Wczoraj śmierdziało wieczorem, a dziś wyraźny smród czułam już o 13.00 (wcześniej nie wychodziłam z domu).
    Poza tym smród wyczuwam za każdym razem w okolicach wschodniej części ogrodzenia metra.

  77. Dora Says:

    Ostatnio śmierdziało co wieczór, a teraz (jak wychodzę na balkon) – nie wiem, jak nazwać to, co odczuwam… chyba znów rozpylili ten „dezodorant”, bo niby nie śmierdzi, ale coś takiego czuje się w powietrzu… już chyba wiem, co magdaszumak ma na myśli :-( Metro nadal nas truje, nawet jak dezodoryzuje!
    Co robić???

  78. magdaszumak Says:

    Mam dziwne wrażenie, że za tydzień, po zakończeniu roku szkolnego, przestaną testować dezodoranty i zacznie śmierdzieć jak w zeszłym roku. Oby nie, ale…

  79. sneer Says:

    no niestety, wczoraj znowu smierdzialo jak za starych dobrych czasów. Kiedy się spotykamy?

  80. magdaszumak Says:

    Śmierdzi, śmierdzi, śmierdzi. A Urząd Dzielnicy bawi się w pisemka do Metra(właśnie otrzymałam informację, że coś takiego wysłali w MOJEJ sprawie). Panie Burmistrzu, czekamy na konkretne działania. Tu się nie daje żyć. Wracam po ciężkim dniu pracy do domu i nie mam szansy na otwarcie okien bo smród po prostu kłuje w oczy. Nie chcę tego w tym roku!!!! Gdzie są media?!!!!

  81. sonus Says:

    śmierdzi na Za Łąkami

  82. domi Says:

    śmierdzi przy basenie. :/ już od 19:30

  83. joanna Says:

    obecnie dochodzi nowy smród z metra tym razem chyba jakieś lakiery czy coś w tym stylu. Robią to w nocy więc to dość podejrzane, zresztą jak wszystko co robi Metro pod wodzą Lejka. Trzeba się temu przyjrzeć i jak najszybciej zareagować. Chyba nie ma co czekać tylko przygotować się do działania z większą siłą niż w zeszłym roku. Burmistrz ma teraz tak dobre relacje z Lejkiem, więc trzeba go zmusić do działania.

  84. Ona Says:

    Znowu śmierdzi jak diabli.
    Powoli wpadam w depresję. To straszne że w Polsce tak można zniewolić ludzi. Od jutra zaczyna obowiązywać zakaz wieszania dużych banerów na blokach, żeby nie zasłaniać ludziom widoku, „to takie nieludzkie” stwierdził Wojewoda Mazowiecki.
    A trucie nas rakotwórczymi oparami jest jak najbardziej dozwolone. Płakać się chce z bezsilności.

    Czy ktoś wie, czy może tak być jak robi to Urząd Dzielnicy Ursynów, że nasze skargi przekazuje do instytucji zaskarżanej? Czy jest to zgodne z prawem?

    Jeśli macie jakieś wieści, które dodałyby nam otuchy, byłyby światełkiem w tym ciemnym, śmierdzącym tunelu, napiszcie proszę. Tracę wiarę…

  85. wkurzona Says:

    sluchajcie,spotkajmy sie,zeby pogadac co robic a co zostalo zrobione i z jakim efektem.Zaraz wakacje i czesc wyjedzie. Wtorek o 20? Czy Admin lub ktos ze Stowarzyszenia moze udzielic informacji?

  86. dół Says:

    słuchajcie czy planowane są jakieś konkretne (dalsze) działania? czy możemy poznać plany stowarzyszenia?
    na ul Ekologicznej smród jak diabli…nie da się żyć

  87. domi Says:

    ooo doczekałam się jakiegoś maila od urzędu ursynowskiego na moich kilka ‘zapytań do burmistrza’. i co jest w tym mailu? że urząd prosi metro o wyjaśnienie i czeka na nie na piśmie (czyli jak zwykle to samo – papierologia stosowana). do mnie też mają wysłać. to będziemy sobie tak pisać znów do końca wakacji, ze strony urzędu niejaki Pan Władysław Bargiel się tym zajmuje jakby co. słuchajcie weźcie na te spotkania umówcie jakiegoś porządnego prawnika. tak spotykać się, żeby sobie ponarzekać to możemy do jesieni. ja nie znam, ale wierzę że spośród tylu osób ktoś jakiegoś prawnika ma!

    @ magdaszumak – dobry mail. :)

  88. Paweł Says:

    Dziś wybrałem się na spacer w tamte rejony (pierwszy raz w tym roku) a raczaj miałem taki zamiar. Doszedłem do bazarku na Wąwozowej – 0 smrodu. Ucieszony tą perspektywą przeszedłem na drugą stronę no i po paru krokach znalazłem się na ulicy Ekologicznej. I już od numeru 22 wyczułem go… to był ten smród co w zeszłym roku tylko w dużo mniejszym natężeniu… Nie muszę dodawać iż czym prędzej zawróciłem i poszedłem w stronę Natolina. Masakra, współczuję ludziom którzy to wdychają na codzień…

  89. Ona Says:

    Dzisiaj na ul. Mielczarskiego smród czułam i o 7.15 rano i o 17.30. Teraz wydaje się że jest lepiej, a ostatnio przecież wieczorem nie dało się okna otworzyć.

  90. Kris Says:

    Niestety znowu smierdzi. Mieszkam Pod Strzechą na 3 pietrze. W cieplejsze dni wieczorem trzeba zamykać okna, smród jest dokuczliwy. Śmierdzi też na samej ulicy Pod Strzecha, nawet częsciowo na Wąwozowej koło sklepu z rowerami.

  91. domi Says:

    co tam, że święto znowu śmierdzi! musiałam biegać i zamykać okna!

  92. Ona Says:

    To prawda, cuchnie niesamowicie.
    Wszyscy mają nas w ….
    Metro pokazało że jak chce to może ograniczyć smród, ale dzisiaj pewnie przeliczyli sobie, że szkoda kasy na dezodoranty bo wielu mieszkańców wyjechało.
    Poza tym zauważyłam że Metro często puszcza smród po północy, licząc że ludzie śpią i narzekać nie będą. Tylko nie bierze pod uwagę, że śpiący mają otwarte okna i będą wdychać trujące opary.

  93. dół Says:

    cuchnie niemiłosiernie…smród przechodzi nawet przez zamknięte okna…czy wiecie coś o działaniach założyciela tej strony? Czy możliwy jest z nim jakiś kontakt? Nie da się żyć, a mam wrażenie, że coraz więcej osób odpuszcza dalszą walkę…

  94. magdaszumak Says:

    Zaoszczędzili na dezodorantach i capi. Zamknięte okna. Wyprowadzam się stąd. NIENAWIDZĘ tego miejsca!
    Panie Burmistrzu.. puk puk! Część Pana dzielnicy ma problem!

  95. sąsiadka Says:

    Wczoraj wieczorem tak śmierdziało na ścieżce między STP a Lasem Kabackim, że ludzie uciekali ze spaceru.

  96. sąsiadka Says:

    Mam dość, ale nie zamierzam się stąd wyprowadzać. Rozumiem decyzję tych, którzy tak postanowią. Mnie powstrzymuje obawa, że można trafić jeszcze gorzej i w efekcie zaczynać wszystko od nowa. Jak mieszka się tu 14 lat to pamięta się, że nigdy nie było tu problemów z Metrem aż nastał pewien Prezes.

    Mam gdzieś, że Metro robi „profesjonalne badania uciążliwości odorowej”. Co te badania mają wykazać? Przecież wszystko świadczy przeciwko Metru – naruszone przepisy, to że tyle osób choruje, bo oddycha się jakimś świństwem, które powoduje kaszel, duszność, łzawienie oczu, nudności, bóle głowy. I wszyscy mamy te same objawy od dzieci do dorosłych. Nawet gdyby to świństwo pachniało fiołkami to nie ma znaczenia. Przecież chodzi nie tyle o smród co o TRUCIE.

    Prawda jest taka, że złamano prawo i zatruto całą okolicę – szkołę, przedszkole, osiedle mieszkaniowe i rezerwat przyrody. Wystarczy, że są osoby a wbrew pozorom jest ich wiele, które będą dalej walczyć przed sądem. I mam nie wrażenie a pewność Panie Prezesie, że przy okazji wyjdą wszystkie inne grzechy jakie Metro ma na sumieniu przeciwko nam.

    Dla Pana to tylko posada, jedna z wielu. Po pracy w klimatyzowanym gabinecie wraca Pan do domu, żeby odpocząć. A wie Pan czego Panu szczerze życzę? Żeby już wkrótce musiał Pan przechodzić przez to co my od wielu miesięcy. Żeby się okazało, że jakieś przedsiębiorstwo (czy inny sąsiad) skutecznie i oczywiście „w zgodnie z przepisami” zatruwa Panu życie. Może wtedy Pan zrozumie.

    Korzystając z okazji te same życzenia składam naszemu Burmistrzowi.

  97. Paweł Says:

    Zastanawia mnie tylo czemu obecny burmistrz, z Nasz Ursynów który to zdobył tak fantastyczny wynik na Kabatach w dużym stopnu dzięki zaangażowaniu autora niniejszej strony i poparciu walki z metrem teraz chowa głowę w piasek? Tu trzeba stanowczych działań, mało tego, jest okazja na dokopanie PO bo to przecież nie Nasz Ursynów dopuścił do zastosowania tyh badziewnych podkładów tylko właśnie PO, więc już nic z tego nie rozumiem… Wysyłanie pisemek urzędowych Panie Burmistrzu nic nie da, tu trzeba działań zdecydowanych!!!

  98. domi Says:

    odpowiedź jest bardzo prosta: pan burmistrz uzyskał co chciał, został burmistrzem i teraz jest już po drugiej stronie boiska. zawsze tak jest, że przed wyborami obiecuje się gruszki na wierzbie a po wyborach… no cóż, po wyborach pozostaje szara rzeczywistość a ludzi pozbywa się złudzeń.
    ludzie czas przestać się łudzić, że ktokolwiek nam pomoże. tu już tylko sądy i jakieś trybunały zostały do walki ze smrodem.
    dokładnie, ja wysłałam zapytanie do burmistrza, po kilku tygodniach dostałam maila że jakiś urzędnik wysłał pismo do metra w sprawie smrodu, żeby metro udzieliło wyjaśnień. już nawet nie chce mi się pisać co o tym myślę bo klawiatury szkoda.

  99. michał Says:

    Z czystej ciekawości odwiedziłem wczoraj w ramach wycieczki rowerowej okolice bazy metra przy Wilczym Dole. Byłem tam ok godz. 18-20. Nie wiem jaki zapach mają te chemikalia ale ja nic nie czułem. Czy ktoś mógłby mi opisać jaki to zapach? Albo, w którym miejscu go najbardziej czuć? Czy z opisanymi dolegliwościami byliście u lekarza? Chyba to by był najlepszy dowód, że coś z tym powietrzem jest nie tak.

  100. Ona Says:

    Michale, ten smród jest taki oleisty, coś jak smoła. Smród pojawia się z różnym natężeniem o bardzo różnych porach. Najczęściej i najbardziej śmierdzi wieczorami, ale Ci co wiedzą jak to cuchnie, wyczuwają ten zapach o różnych porach dnia. Często jest tak że niby nic nie czuć i naiwny człowiek otworzy okno, wyjdzie na spacer a tu wiaterek zawieje i smród przypomina o sobie.
    Wczoraj śmierdziało po 21.00. Niestety wieczorem jak zaczyna śmierdzieć to okna nie daje się otworzyć przez kilka godzin i umęczony człowiek zasypia w dusznym mieszkaniu.

Zostaw komentarz

*
WP Theme & Icons autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się